ROBIN MCKENZIE odkrył, że pacjenci z pewnymi określonymi symptomami bólu odczuwają natychmiastową ulgę po wykonaniu serii specyficznych ruchów, a w niektórych przypadkach również po przyjęciu pewnych statycznych pozycji ciała. Istotą metody McKenziego jest to, że oferuje ona wielu pacjentom system samodzielnego radzenia sobie z bólem. W przypadku niektórych pacjentów ingerencja, czy mobilizacja ze strony terapeuty jest konieczna, lecz jak podkreśla McKenzie, nie powinna być stosowana wobec całej populacji cierpiących na bóle kręgosłupa gdy tak naprawdę potrzebna jest tylko niektórym z nich. Filozofia samowystarczalności czy też samodzielności pacjenta w radzeniu sobie ze swoim problemem stanowi podstawę metody McKenziego. Techniki terapeutyczne są istotną częścią leczenia i takie są prezentowane w pełnym zakresie podczas zabiegu. Jednakże najważniejszym aspektem procesu leczenia jest maksymalizacja efektu autoterapii pacjenta.

Wartość diagnostyczna metody McKenziego została w pełni potwierdzona, szczególnie w ostatnich latach, licznymi badaniami naukowymi. Jej skuteczność w porównaniu z innymi metodami biomechanicznymi (jak np. chiropraktyka), zastosowaniu metody McKenziego w leczeniu bólów kręgosłupa i o tym, co wyróżnia ją spośród innych metod terapii. Otóż poprawnie przeprowadzone badanie metodą McKenziego pozwala precyzyjnie zakwalifikować objawy do jednego z zespołów klinicznych, wchodzących w skład autorskiego systemu klasyfikacji bólów kręgosłupa. Dla każdego z zespołów autor zaleca odrębny sposób leczenia, nastawiony na eliminację przyczyn. badania. Statystyki dotyczące nawrotów nie budzą optymizmu. Ocenia się, że wśród chorych, którzy przebyli epizod bólu np. odcinka lędźwiowego, dziewięciu na dziesięciu dozna następnego napadu w ciągu najbliższego roku; u jednej trzeciej objawy będą bardziej nasilone.

Czy w obliczu tych niewesołych danych można powiedzieć coś pocieszającego? Czy zapobieganie nawrotom bólów kręgosłupa jest w ogóle możliwe? Oczywiście, że tak. Zmniejszanie liczby nawrotów, i taki strategiczny cel wyznacza sobie metoda McKenziego. Podczas cyklu prowadzenia każdego pacjenta badanie, leczenie i profilaktyka nakładają się na siebie. Już od pierwszych dni zadaniem leczącego jest taka edukacja chorego, by mógł w sposób jak najbardziej normalny spełniać swe codzienne obowiązki, mimo choroby i wymogów leczenia. Terapeuta musi nauczyć chorego innego niż dotąd wykonywania zwyczajnych, codziennych czynności. Co będzie, jeżeli jednak zdarzy się nawrót? Otóż zadaniem terapeutów metody McKenziego jest również nauczyć chorego wczesnego rozpoznawania rozwijających się objawów – na etapie, który pozwala na szybkie uporanie się z dolegliwościami po wprowadzeniu w czyn ponownie tych samych zaleceń („procedur ratunkowych”), które stosował podczas ostatniego leczenia. Jeśli objawy zachowują się inaczej niż poprzednio albo powrót do dawnych zaleceń nie przyniósł ulgi w ciągu pierwszej doby – wówczas konieczne jest spotkanie się z terapeutą i poddanie badaniu. Lecz jeśli wszystko przebiega zgodnie z poprzednim wzorcem zachowania objawów i po kilku dniach zaostrzenie mija – nie ma powodów, by chory nie mógł polegać na swych własnych staraniach. Ideą przewodnią metody McKenziego jest uniezależnienie pacjenta od formalnej terapii i terapeutów. Choremu potrzeba tylko wiedzy o swojej chorobie, zaś zadaniem leczącego jest wyposażyć go w tę wiedzę. Wtedy większość pacjentów z bólami kręgosłupa będzie mogła cieszyć się niezależnością, wiedząc jak przewidzieć nadejście objawów, jak je wcześnie dostrzec i jak im wcześnie zaradzić, a główny cel metody Robina McKenziego będzie można w ich przypadku uznać za osiągnięty.